Emocjonalny szantaż

Pewnie każdy z nas  znalazł się w podobnej sytuacji:

  • Mówisz mężowi, że zapisałaś się na kurs, podnoszący Twoje kwalifikacje zawodowe, na który planujesz chodzić raz w tygodniu. Mąż odpowiada Tobie: ” dobrze, ale nie dziw się, że ja często będę spędzał wieczory poza domem”.
  • Planujesz wyjechać na wczasy z rodziną, mówisz o tym swojej Matce. W odpowiedzi słyszysz, „Jedź, ale ja tak źle się czuję, że na pewno niedługo  będę chora”.

Zręczni manipulatorzy pozwalają się nam zbliżyć do siebie, kiedy dajemy im to, czego oczekują, są wówczas uroczy, naszą uległość hojnie wynagradzają. Jednak, gdy pragniemy postąpić inaczej, zgodnie ze swoim sumieniem lub marzeniami, grożą nam, obarczają nas poczuciem winy, a nawet  karzą nas.

Najczęściej manipulatorem jest osoba szczególnie nam bliska, nasz partner, może matka, ojciec, może brat, siostra lub przyjaciel, przyjaciółka. Możemy być wszechstronnie uzdolnieni, osiągać duże sukcesy w wielu dziedzinach, niestety w obecności tej bliskiej nam osoby stajemy się bezradni, przestajemy wierzyć w swoje możliwości, bezgranicznie jej ufamy. Ulegamy chwilowej iluzji bezpieczeństwa, jaką uzyskaliśmy, poddając się. Uniknęliśmy konfliktu, konfrontacji dla „świętego spokoju”, ale pozbawiliśmy się szansy na zdrowy związek. 

Szantaż emocjonalny silnie uderza w nas osobiście. Każdy z nas wnosi do związku swoje kompleksy, czułe punkty, niepewności i lęki. To my zwykle szantażyście sami powiedzieliśmy o swoich słabych punktach, a on to wykorzystał. Osoba szantażująca zwykle doskonale wie, jak bardzo nam zależy na danym związku, na jego aprobacie i jego miłości..

Pomyśl, czy jest ktoś bliski w Twoim życiu, który:

  • często chce więcej od Ciebie, niezależnie od tego, jak wiele dajesz,
  • często lekceważy i ignoruje Twoje uczucia i pragnienia,
  • zakłada, że zawsze ustąpisz w sytuacji konfliktowej,
  • jest niezwykle miły, jeśli mu ulegasz, a wściekły, jeśli bronisz swojego stanowiska,
  • grozi, że utrudni Ci życie, jeśli nie zrobisz tego, czego żąda,
  • posługuje się pieniędzmi jako środkiem do postawienia na swoim.

Szantażyści wspaniale maskują presję wywieraną na nas, mówią o swoich dobrych intencjach, o tym, jak wiele im zawdzięczamy, jak nas kochają i troszczą się o nas, tak że przestajemy być pewni swoich racji, stajemy się zagubieni, zaczynamy czuć się winnym, mało wartościowym człowiekiem i ulegamy. Za naszą uległość płacimy dużą cenę. Gdy sytuacja powtarza się, stajemy się mało pewni siebie, maleje nasze poczucie własnej wartości, żyjemy w stałym poczuciu winy. 

W krańcowej sytuacji możemy czuć się szczęśliwie w takim chorym związku. Wyobraźmy sobie drobną sprawę. Przez lata partner nie chce wychodzić z nami do kina czy do teatru, a pewnego dnia zgadza się. Jaka jest nasza radość. Podobna może być reakcja na wspólnie spędzony Sylwester, wspólny wyjazd na wakacje, czy imieniny u Cioci. Jeśli o czymś długo marzyliśmy, jakaś potrzeba długo nie była zaspakajana, potrafimy się bardzo cieszyć z zaspokojenia jej. W chwili presji szantażysty czujemy się źle, ale szybko o swoich negatywnych uczuciach zapominamy, kiedy atmosfera w rodzinie powraca do normy. Tak bardzo pragniemy żyć w szczęśliwej rodzinie.

Szantaż emocjonalny w rodzinie często rozwija się bardzo powoli, nieraz latami,  tak że możemy stać się jego ofiarą nie zauważając tego. Początkowo osoba, którą kochamy, prosi nas o drobne, mało istotne przysługi, np: „nie idźmy na imieniny do Anki, bo jej nie lubię (lub nie chcę u niej spotkać Kazia, itp). Powiedz, że …..’. Lubimy spędzać wolny czas z naszym partnerem, a więc rezygnujemy z odwiedzin u naszej przyjaciółki. Nawet nie zauważamy, jak tracimy kontakt z naszymi starymi znajomymi. Nieświadomie zgadzamy się, że partner decyduje, co jemy, jakie programy w telewizji oglądamy, z kim się spotykamy, jak wygląda nasze mieszkanie. Jeśli w pewnej sytuacji pragniemy zrealizować jakieś swoje marzenie, słyszymy:

  • nie chcesz zaakceptować mnie takim, jakim jestem,
  • już mnie nie kochasz,
  • przecież ja tyle dla ciebie robię, wszystko mi zawdzięczasz.

Przykładowo w jak stosunkowo trudnej sytuacji jest kobieta chwilowo przebywająca na urlopie wychowawczym. Mąż zadbał wcześniej, aby pamiętała, że to On ją utrzymuje, to On dba o potrzeby rodziny, On jest wspaniały, najmądrzejszy, wprowadził atmosferę uzależnienia żony od siebie. Poza tym w tym okresie kobieta nie zrobi nic, co wydaje jej, że będzie złe dla jej maleństwa.

Możemy spotkać się z różnymi formami szantażu. Najczęściej szantażysta straszy nas, np: „jeśli spróbujesz odejść, to nie będziesz miała środków na wykształcenie dzieci„. Inni szantażyści karzą bliskich milcząc tygodniami, miesiącami. Jest to wyjątkowo okrutna kara, partner tygodniami wraca do domu i manifestuje, że nie ma ochoty rozmawiać z drugą osobą. Zwykle w takiej sytuacji pozostali domownicy maksymalnie opóźniają swój powrót do domu. Istnieje jeszcze inna grupa szantażystów, ci kuszą nas, np: „jeśli coś zrobisz, to dostaniesz pewną nagrodę, będę Ciebie kochał mocniej, wyjedziemy na wycieczkę itd”.

Im bliższy jest związek, tym więcej mamy do stracenia i tym bardziej jesteśmy podatni na manipulowanie. Wiele znosimy, aby uniknąć przeciwstawienia się takim osobom. Nadal chcemy ufać szantażującym nas osobom i nasze poglądy w stosunku do nich spychamy na „dno” świadomości. My ludzie, jesteśmy istotami „stadnymi” i myśl o tym, że odejdzie od nas osoba, którą kochamy, od której jesteśmy uzależnieni, z którą być może dzieliliśmy całe nasze dorosłe życie, np ponad 20 lat, jest nie do zniesienia. Bardzo łatwo można sterować drugą osobą, wykorzystując jej silny lęk przed opuszczeniem. Bliskie związki wywołują najsilniejsze lęki, właśnie w nich jesteśmy najbardziej podatni na zranienie.

Często zdarza się, że osoba szantażująca jest osobą wyjątkowo zakompleksioną, wierzy, że tylko przemocą może zyskać szacunek innych, znęcając się nad najbliższymi, dowartościowuje siebie.

Często trudno jest osobie szantażowanej zauważyć, że bliska jej osoba manipuluje ją i uwierzyć, że ma prawo stawiać pewne granice. Jeśli już wiemy, że jesteśmy szantażowani emocjonalnie, to sami możemy próbować znaleźć rozwiązanie.

Jeśli masz podobny problem, przeczytaj Szantaż emocjonalny Susan Forward. Książka ta pomoże Tobie zrozumieć Twój problem. Polecam ją również szantażystom. Zwykle są to ludzie, którzy dawniej sami byli ofiarami szantażu. 

Być może ludzie Ci zostali odrzuceni w łonie matki, być może jako dziecko nie byli w pełni zaakceptowani przez swoich rodziców, bo nie byli wystarczająco zdolni lub ich rodzeństwo miało większy wdzięk. Dorastali w poczuciu wyrządzanej im krzywdy, bali się ludzi i najbliższej rodziny, czuli się niepewnie wśród rówieśników itd  O tym, jak wiele może wycierpieć dziecko i o wpływie jego przeżyć z dzieciństwa na dorosłe życie możesz przeczytać w książce Toksyczni rodzice Susan Forward.

Dawniej szantażowane uczuciowo dziecko w swoje dorosłe życie wnosi lęk przed ludźmi, kompleksy niższości oraz wiarę, że będzie szanowany tylko przez ludzi, którzy będą się jego bali. Nie wierzą, że mogą być kochani za swoje wewnętrzne wartości. Być może nieświadomie zamieniają się z ofiary szantażysty w szantażystę, taki model życia poznali w swoim dzieciństwie.

Wiele informacji na temat manipulacji w rodzinie znajdziesz również w książce Nie pozwól sobą manipulować, George H. Green, Carolyn Cotter.

Zdjęcie autorstwa JESSICA TICOZZELLI z Pexels